KONFERENCJA WSCHODNIA
Boston - Carolina
Ależ to był mecz! Jeszcze na dwie minuty przed końcem siódmego pojedynku z New Jersey Devils, zawodnicy Hurricanes przegrywali 2-3 i byli jedną nogą na wakacjach. Bramki Jussi Jokinena i Erica Staala sprawiły, że Canes wciąż są w grze. Teraz przed nimi jeszcze trudniejsze zadanie - Boston Bruins.
"Niedźwiadki" mają za sobą kapitalny sezon zasadniczy, zakończony pewnym zwycięstwem w Konferencji Wschodniej. Podopieczni Claude'a Julien prezentują świetny, ofensywny hokej. Mogą sobie na to pozwolić, bowiem ich bramki strzeże kandydat nr 1 do tytułu bramkarza sezonu - Tim Thomas. W pierwszej rundzie, Bruins dosłownie zmietli z lodu swoich odwiecznych rywali - Montreal Canadiens. Szybkie cztery mecze, i Habs mają zespute obchody 100-lecia istnienia klubu. A w Bostonie radość. Podczas trade deadline, GM Bostonu wzmocnił zespół, dając mu nieco doświadczenia - tak potrzebnego w playoff. Do ekipy Bruins dołaczył znakomity napastnik Mark Recchi, który ma pomóc swoim nowym kolegom w trakcie rozgrywek posezonowych. Bruins są faworytami rywalizacji z Caroliną, i wydaje mi się, że Hurricanes szybko się o tym przekonają.
To był dziwny sezon dla zespołu z Caroliny. Bardzo słaby początek, brak charakteru w ich grze - maszyna nazywana Hurricanes nie działała tak jak trzeba. Druga część sezonu to jednak zupełnie inna bajka. Hurricanes grali jak z nut, pokonując kolejnych rywali i rzutem na taśmę zapewniając sobie awans do rozgrywek posezonowych. Paul Maurice, szkoleniowiec Caroliny, na pewno ucieszył się z powrotu do drużyny Erica Cole, który miał duży udział w zdobyciu tytułu mistrzowskiego kilka sezonów temu (rok 2006). Wraz z Ericiem Staalem tworzą niezwykle groźny duet, który może przesądzić o losach każdego spotkania. Nie wolno zapominać o defensywie Hurricanes, która gra coraz lepiej. Kierowana przez Cama Warda, stara się unikać głupich błędów - co z drużynami klasy Bruins jest konieczne, aby marzyć o wygranej. Eksperci nie dają Carolinie dużych szans w starciu z Bostonem, ale NHL lubi niespodzianki, więc kto wie...
W trakcie sezonu zasadniczego obie drużyny spotkały się ze sobą cztery razy, i za każdym razem wygrywali Bruins. Nie sądzę aby od tamtego czasu Hurricanes dokonali aż takiego skoku, żeby walczyć o awans do finału Konferencji. Mój typ na końcowy wynik serii: 4-1 dla Bruins.
Zawodnicy których warto obserwować:
David Krejci (BOS) - niezwykle utalentowany czeski napastnik. Każde jego wyjście na lód stanowi zagrożenie dla rywali. Nie bez powodu wygrał klasyfikację +/- w tym sezonie, notując w niej +37. W formacji najczęściej ustawiany koło Marka Recchi i Blake Wheelera. Oj, będą mieli z nimi ciężko defensorzy Hurricanes.
Eric Staal (CAR) - największa gwiazda Caroliny, ich pierwsza opcja w ofensywie itd. Od Staala zależy bardzo wiele. To właśnie do niego kierowane są podania w najważniejszych momentach meczu. W sezonie zasadniczym pokazał, że potrafi unieść tą odpowiedzialność. Jak będzie w playoff - zobaczymy.
W tym sezonie Hurricanes nie mieli wiele do powiedzenia w trakcie meczów z Bruins
Washington - Pittsburgh
Ależ to będą pojedynki! Według mnie zdecydowanie najciekawsza para ćwierćfinałów. Z jednej strony Alex Oviechkin, Sergei Fedorov, Alex Semin, Nick Backstrom, Mike Green, Simeon Varlamov, z drugiej Sidney Crosby, Evgeniy Malkin, Sergei Gonchar, Bill Guerin itd... Warto cały sezon czekać na taką serię!
Zawodnicy z Waszyngtonu pokonali po siedmiu morderczych pojedynkach New York Rangers. W trakcie tej serii rozbłysła gwiazda Simeona Varlamova, młodego bramkarza z Rosji. Bronił on naprawde znakomicie (95% skuteczności) i był jednym z głownych architektów sukcesu jakim jest awans do półfinału Konferencji. Na swoim wysokim poziomie zagrała reszta drużyny, dzięki czemu pojedynki z Rangers były zdecydowanie najlepszą rywalizacją w pierwszej rundzie tegorocznego playoff. Dla Alexa Oviechkina to pierwsza wygrana seria playoff w życiu, ciśnienie z niego nieco zeszło - zobaczymy jak wpłynie to na jego grę. Jak na razie jest bardzo dobrze. Oviechkin robi to, do czego nas przyzwyczaił - strzela gole. Aby pokonać Penguins, musi mieć jeszcze większe wsparcie od kolegów. Obserwujac ich dyspozycję - myślę że to całkiem możliwe.
Penguins w sezonie zasadniczym dokonali dwóch niezwykle ważnych posunięć. Po pierwsze zatrudnili Dana Bylsmę na stanowisku szkoleniowca, po drugie sprowadzili do zespołu Chrisa Kunitza i Billa Guerina. Bylsma wprowadził nową jakość do gry drużyny z Pittsburgha, stawiając na zaangażowanie i walkę na całym lodowisku. Natomiast Kunitz i Guerin dołożyli to, czego brakowało Penguins od początku sezonu - twardość w grze. Koniec sezonu w wykonaniu zespołu z Pittsburgha pokazał, że będą się liczyć w walce o tytuł. W pierwszej rundzie playoff nadspodziewanie łatwo odprawili lokalnych rywali - Philadelphię Flyers. Kluczem do suckesu w rywalizacji z Capitals będzie skuteczna neutralizacja Oviechkina i znalezienie sposobu na fantastycznego Varlamova. Myślę, że kto jak kto - ale Crosby, Malkin i spółka mogą tego dokonać.
W sezonie zasadniczym Capitals trzykrotnie pokonali Penguins, ponosząc tylko jedną porażkę. Playoff to jednak inna historia, gra się od zera. W tej parze przewidują małą niespodziankę, dlatego też mój typ na końcowy wynik serii to: 4-3 dla Penguins.
Zawodnicy których warto obserwować:
Alexander Oviechkin (WAS) - według wielu, najlepszy zawodnik na świecie. Za sobą ma kapitalny sezon, 56 gol,i 54 asysty - zawodnik kompletny. Wygrana z Rangers dała mu pierwszy w życiu sukces w playoffs. To co najtrudniejsze już za nim, warto obserwować jak będzie grał w dalszej części rozgrywek.
Evgeniy Malkin (PIT) - znakomity Rosjanin, o klasie porównywalnej do Oviechkina. Charakteryzuje go jednak zupełnie inny styl gry, nastawiony bardziej na zespołowe rozwiązania (78 asyst w sezonie!) niż indywidualne akcje. Ta serią to dla niego znakomita okazja aby udowodnić, że nie jest gorszy od Oviechkina. Zobaczymy jak mu to wyjdzie.
Jedyne zwycięstwo Penguins w tym sezonie w pojedynkach z Capitals