Felietony, komentarze, informacje, ciekawostki - czyli hokej na lodzie bez tajemnic!
Kategorie: Wszystkie | International | KHL | MŚ Toruń | NHL | PLH
RSS
środa, 06 maja 2009

Od dziś blog dostepny pod nowym adresem:

 3x20.pl

zapraszam!!

14:35, wswierkot
Link Dodaj komentarz »
środa, 29 kwietnia 2009

KONFERENCJA WSCHODNIA 

Boston - Carolina

Ależ to był mecz! Jeszcze na dwie minuty przed końcem siódmego pojedynku z New Jersey Devils, zawodnicy Hurricanes przegrywali 2-3 i byli jedną nogą na wakacjach. Bramki Jussi Jokinena i Erica Staala sprawiły, że Canes wciąż są w grze. Teraz przed nimi jeszcze trudniejsze zadanie - Boston Bruins.

"Niedźwiadki" mają za sobą kapitalny sezon zasadniczy, zakończony pewnym zwycięstwem w Konferencji Wschodniej. Podopieczni Claude'a Julien prezentują świetny, ofensywny hokej. Mogą sobie na to pozwolić, bowiem ich bramki strzeże kandydat nr 1 do tytułu bramkarza sezonu - Tim Thomas. W pierwszej rundzie, Bruins dosłownie zmietli z lodu swoich odwiecznych rywali - Montreal Canadiens. Szybkie cztery mecze, i Habs mają zespute obchody 100-lecia istnienia klubu. A w Bostonie radość. Podczas trade deadline, GM Bostonu wzmocnił zespół, dając mu nieco doświadczenia - tak potrzebnego w playoff. Do ekipy Bruins dołaczył znakomity napastnik Mark Recchi, który ma pomóc swoim nowym kolegom w trakcie rozgrywek posezonowych. Bruins są faworytami rywalizacji z Caroliną, i wydaje mi się, że Hurricanes szybko się o tym przekonają.

To był dziwny sezon dla zespołu z Caroliny. Bardzo słaby początek, brak charakteru w ich grze - maszyna nazywana Hurricanes nie działała tak jak trzeba. Druga część sezonu to jednak zupełnie inna bajka. Hurricanes grali jak z nut, pokonując kolejnych rywali i rzutem na taśmę zapewniając sobie awans do rozgrywek posezonowych. Paul Maurice, szkoleniowiec Caroliny, na pewno ucieszył się z powrotu do drużyny Erica Cole, który miał duży udział w zdobyciu tytułu mistrzowskiego kilka sezonów temu (rok 2006). Wraz z Ericiem Staalem tworzą niezwykle groźny duet, który może przesądzić o losach każdego spotkania. Nie wolno zapominać o defensywie Hurricanes, która gra coraz lepiej. Kierowana przez Cama Warda, stara się unikać głupich błędów - co z drużynami klasy Bruins jest konieczne, aby marzyć o wygranej. Eksperci nie dają Carolinie dużych szans w starciu z Bostonem, ale NHL lubi niespodzianki, więc kto wie...

W trakcie sezonu zasadniczego obie drużyny spotkały się ze sobą cztery razy, i za każdym razem wygrywali Bruins. Nie sądzę aby od tamtego czasu Hurricanes dokonali aż takiego skoku, żeby walczyć o awans do finału Konferencji. Mój typ na końcowy wynik serii: 4-1 dla Bruins.

Zawodnicy których warto obserwować:

David Krejci (BOS) - niezwykle utalentowany czeski napastnik. Każde jego wyjście na lód stanowi zagrożenie dla rywali. Nie bez powodu wygrał klasyfikację +/- w tym sezonie, notując w niej +37. W formacji najczęściej ustawiany koło Marka Recchi i Blake Wheelera. Oj, będą mieli z nimi ciężko defensorzy Hurricanes.

Eric Staal (CAR) - największa gwiazda Caroliny, ich pierwsza opcja w ofensywie itd. Od Staala zależy bardzo wiele. To właśnie do niego kierowane są podania w najważniejszych momentach meczu. W sezonie zasadniczym pokazał, że potrafi unieść tą odpowiedzialność. Jak będzie w playoff - zobaczymy.

W tym sezonie Hurricanes nie mieli wiele do powiedzenia w trakcie meczów z Bruins
 

Washington - Pittsburgh

Ależ to będą pojedynki! Według mnie zdecydowanie najciekawsza para ćwierćfinałów. Z jednej strony Alex Oviechkin, Sergei Fedorov, Alex Semin, Nick Backstrom, Mike Green, Simeon Varlamov, z drugiej Sidney Crosby, Evgeniy Malkin, Sergei Gonchar, Bill Guerin itd... Warto cały sezon czekać na taką serię!

Zawodnicy z Waszyngtonu pokonali po siedmiu morderczych pojedynkach New York Rangers. W trakcie tej serii rozbłysła gwiazda Simeona Varlamova, młodego bramkarza z Rosji. Bronił on naprawde znakomicie (95% skuteczności) i był jednym z głownych architektów sukcesu jakim jest awans do półfinału Konferencji. Na swoim wysokim poziomie zagrała reszta drużyny, dzięki czemu pojedynki z Rangers były zdecydowanie najlepszą rywalizacją w pierwszej rundzie tegorocznego playoff. Dla Alexa Oviechkina to pierwsza wygrana seria playoff w życiu, ciśnienie z niego nieco zeszło - zobaczymy jak wpłynie to na jego grę. Jak na razie jest bardzo dobrze. Oviechkin robi to, do czego nas przyzwyczaił - strzela gole. Aby pokonać Penguins, musi mieć jeszcze większe wsparcie od kolegów. Obserwujac ich dyspozycję - myślę że to całkiem możliwe. 

Penguins w sezonie zasadniczym dokonali dwóch niezwykle ważnych posunięć. Po pierwsze zatrudnili Dana Bylsmę na stanowisku szkoleniowca, po drugie sprowadzili do zespołu Chrisa Kunitza i Billa Guerina. Bylsma wprowadził nową jakość do gry drużyny z Pittsburgha, stawiając na zaangażowanie i walkę na całym lodowisku. Natomiast Kunitz i Guerin dołożyli to, czego brakowało Penguins od początku sezonu - twardość w grze. Koniec sezonu w wykonaniu zespołu z Pittsburgha pokazał, że będą się liczyć w walce o tytuł. W pierwszej rundzie playoff nadspodziewanie łatwo odprawili lokalnych rywali - Philadelphię Flyers. Kluczem do suckesu w rywalizacji z Capitals będzie skuteczna neutralizacja Oviechkina i znalezienie sposobu na fantastycznego Varlamova. Myślę, że kto jak kto - ale Crosby, Malkin i spółka mogą tego dokonać. 

W sezonie zasadniczym Capitals trzykrotnie pokonali Penguins, ponosząc tylko jedną porażkę. Playoff to jednak inna historia, gra się od zera. W tej parze przewidują małą niespodziankę, dlatego też mój typ na końcowy wynik serii to: 4-3 dla Penguins.

Zawodnicy których warto obserwować:

Alexander Oviechkin (WAS) - według wielu, najlepszy zawodnik na świecie. Za sobą ma kapitalny sezon, 56 gol,i 54 asysty - zawodnik kompletny. Wygrana z Rangers dała mu pierwszy w życiu sukces w playoffs. To co najtrudniejsze już za nim, warto obserwować jak będzie grał w dalszej części rozgrywek.

Evgeniy Malkin (PIT) - znakomity Rosjanin, o klasie porównywalnej do Oviechkina. Charakteryzuje go jednak zupełnie inny styl gry, nastawiony bardziej na zespołowe rozwiązania (78 asyst w sezonie!) niż indywidualne akcje. Ta serią to dla niego znakomita okazja aby udowodnić, że nie jest gorszy od Oviechkina. Zobaczymy jak mu to wyjdzie.

Jedyne zwycięstwo Penguins w tym sezonie w pojedynkach z Capitals
11:22, wswierkot , NHL
Link Komentarze (1) »

Znamy już wszystkich ćwierćfinalistów w lidze NHL! Dziś w nocy swoje mecze wygrały drużyny Capitals i Hurricanes dołaczając do sześciu drużyn, które wcześniej zapewniły sobie awans do półfinałów konferencji. Oto mój niezwykle subiektywny przegląd par ćwierćfinałowych:

KONFERENCJA ZACHODNIA 

Detroit - Anaheim

Zawodnicy Anaheim odprawili w pierwszej rundzie najlepszą drużynę Konferencji Zachodniej - San Jose Sharks. Ich kibice liczą na to, że sukces ten uda im się powtórzyć także w rywalizacji z Detroit Red Wings, którzy w sezonie zasadniczym zajęli drugie miejsce na Zachodzie. Moim zdaniem, to nie będzie takie proste.

Detroit to znakomity, niezwykle wyrównany zespól. Trener Mike Babcok może śmiało korzystać przez 60 minut z czterech formacji, bowiem każda z nich gwarantuje solidny, wysoki poziom. "Czerwone Skrzydła" mają w swojej drużynie doświadczonych graczy, którzy wiedzą jak grać i wygrywać w play-off. Jak policzyli statystycy, aktualni zawodnicy Red Wings posiadają aż 44(!) pierścienie mistrzowskie. To cała góra doświadczenia. Co ciekawe, od 1998 żadnej drużynie nie udało się obronić zdobytego rok wcześniej Pucharu Stanleya. Ostatnim zespołem który tego dokonał byli właśnie Detroit Red Wings. W Motown, nikt nie kryje się z faktem, że cała organizacja ma nadzieje na powtórzenie tamtego sukcesu. W pierwszej rundzie obrońcy tytułu wybili hokej z głowy debiutującym w playoff zawodnikom Columbus Blue Jackets. Szybki "sweep" i kilka dni odpoczynku więcej przed potyczkami z Anaheim - to może miec bardzo istotne znaczenie. 

Anaheim....zaskoczyli mnie, nie będę tego ukrywał. Okazuje się, że dobra forma z końcówki sezonu trwa i Ducks mogą jeszcze napsuć krwi faworytom. To drużyna grająca twardy, fizyczny hokej. W playoff to spora zaleta. Duża cześć zespołu uczestniczyła w zdobyciu Pucharu Stanleya dwa sezony temu, także jeśli chodzi o doświadczenie nie jest źle. Sporą zaletą Ducks jest dobra gra w przewagach, a w szczególności postawa ich bombardierów - Scotta Niedermayera i Chrisa Prongera. Ponadto, w pierwszej rundzie na wyróżnienie zasłużył bramkarz Jonas Hiller, który bronił w sytuacjach wręcz nieprawdopodobnych. 

W sezonie zasadniczym obie drużyny spotkały się ze sobą czterokrotnie. Bilans tych pojedynków to 3-0-1 na korzyść Detroit. Dwa lata temu, Anaheim w sześciu meczach odprawili Red Wings i awansowali do wielkiego finału. W tym sezonie, czas na zemstę graczy z Detroit. Mój typ na końcowy wynik serii: 4-2 dla Red Wings

Zawodnicy których warto obserwować:

Johan Franzen (DET) - poteżny Szwed sieje spustoszenie pod bramką rywali. Znakomite warunki fizyczne łączy z bardzo dobrą techniką dzięki czemu jest liderem Red Wings w punktacji Kanadyjskiej po pierwszej rundzie playoff.

Bobby Ryan (ANA) - debiutujący na taflach NHL skrzydłowy jest rewelacją tegorocznych rozgrywek. Przebojem wdarł się do składu Anahaiem i wielokrotnie udowadniał, że ma zadatki na wielką gwiazdę. W playoff zdobył 4 gole, i wszystko wskazuje na to, że nie ma zamiaru na tym poprzestać.

Fragmenty ostatniego, szóstego spotkania pomiędzy Detroit i Anaheim w finale Konferencji Zachodniej w sezonie 2006/2007
 
Vancouver - Chicago
 
Będzie ostro! Bardzo ciekawa para, w której tak naprawdę trudno przewidzieć końcowy wynik. Nie ukrywam, że w playoff kibicuje kanadyjskim drużynom, a że Canucks są ostatnimi na placu boju - będę trzymał za nich kciuki.
 
Zawodnicy Vancouver mają za sobą bardzo udany sezon zasadniczy zakończony zdobyciem pierwszego miejsca w Northwest Division. Kilka miesięcy temu dołączył do nich znakomity napastnik Mats Sundin, który nie ukrywa że ma wielką ochotę na Puchar Stanleya będący znakomitym ukoronowaniem jego pięknej kariery. Wszystko przed Tobą Mats. Canucks nie bez kłopotów rozprawili się w pierwszej rundzie z St.Louis Blues. Wynik 4-0 robi wrażenie, ale trzeba przyznać że każde spotkanie było bardzo zacięte. Swój sukces zawdzięczają przede wszystkim wspaniałej postawie Roberto Luongo w bramce. W czterech spotkaniach przepuścił tylko 5 strzałów, broniąc z niewiarygodną wręcz skutecznością 96%. Jeśli nadal utrzyma tak wysoką dyspozcyję to zawodnicy z Chicago będą mieli twardy orzech do zgryzienia. Podobnie jak w sezonie zasadniczym, najlepiej punktującymi graczami Canucks są bracia Sedin. Trzeba przyznać, że trener Vigneault dobrze przygotował swój zespół - i powtórka roku 1994 w wykonaniu Canucks jest możliwa. Jak bardzo? Myślę, że mecze z Blackhawks udzielą nam choć cześciowej odpowiedzi.
 
A w Chicago euforia! Kilka sezonów temu, włodarze tego zespołu postanowili przebudować gruntownie drużynę. Z nudnej, mało efektownej ekipy, Blackhawks stali się niezwykle widowiskowym zespołem, którego gra przyciąga w każdym spotkaniu komplet kibiców w United Center. Młode gwiazdy (Jonatan Toews, Patrick Kane, Kris Versteeg) elektryzują fanów swoją grą, a co najważniejsze - są niezwykle efektywni. W pierwszej rundzie pokonali doświadczoną ekipę Calgary Flames 4-2 i udowdnili wszystkim niedowiarkom (także mi), że potrafią udźwignąć ciężar playoff. Blackhawks to olbrzymia ilość talentu, która w każdym momencie może eksplodować - oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. O ile ofensywa prezentuje się znakomicie, to w obronie zdarzają im się głupie błędy. Unikanie takich sytuacji może być kluczem do sukcesu w potyczkach z Canucks. Podsumowując, jeśli włodarze zespołu z "wietrznego miasta" będą kontynuować swoją pracę - przyszłość należeć będzie do Chicago. A co z teraźniejszością? Zobaczymy w trakcie spotkań z Vancouver.
 
W sezonie zasadniczym obie drużyny spotykały się ze sobą czterokrotnie. Bilans tych pojedynków to dwa zwycięstwa Chicago i dwa zwycięstwa Vancouver. Mój typ na końcowy wynik serii: 4-1 dla Canucks.

Zawodnicy których warto obserwować:

Roberto Luongo (VAN) - moim zdaniem jeden z najlepszych bramkarzy w NHL. Jeśli jest w formie, to nie ma na niego mocnych. Od jego postawy zależy w Vancouver wszystko. Roberto zagra na poziomie - Canucks są w finale Konferencji.

Brent Seabrook (CHI) - utalentowany obrońca, któregotrener Chicago obdarza niezwykłym zaufaniem. W playoff Seabrook dostaje średnio nieco ponad 25 minut gry w każdym spotkaniu. O tym, że to dobrze spożytkowany czas, niech świadczą jego wyniki - 1 gol, 5 asyst i Chicago w drugiej rundzie.

W meczach Blackhawks z Canucks nie ma przebacz. Miesiąc temu zawodnicy obu drużyn urządzili sobie mały trenig bokserki.
11:22, wswierkot , NHL
Link Dodaj komentarz »
sobota, 25 kwietnia 2009

Wczoraj w nocy miałem okazję obejrzeć piąty mecz pierwszej rundy playoff pomiędzy Washington Capitals i New York Rangers. Jak przystało na playoff NHL - na lodzie widać było magię. Kapitalne spotkanie, mnóstwo walki, szybkie tempo - hokej w najlepszym światowym wydaniu. Capitals wygrali 4-0, i wciąż pozostają w grze. Następny mecz rozegrany zostanie w Nowym Jorku.

Niestety, spotkania Mistrzostw Świata Elity w porównaniu do playoff za oceanem wyglądają bardzo blado... Myślę, że warto aby działacze IIHF zastanowili się nad zmianą formuły rozgrywania mistrzostw. Może należy rozgrywać je rzadziej - np. co 3-4 lata, stosując w tym czasie normalny tryb eliminacji, podobnie jak w piłce nożnej? Wiem jedno, włodarze światowego hokeja powinni zrobić wszystko aby na mistrzostwach grali najlepsi zawodnicy świata - a tak nie jest. Co o tym myśłicie?

Na koniec tej krótkiej notki odrobina magii w wykonaniu Alexa Ovechkina....akcja marzenie!


08:46, wswierkot , NHL
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6

Stronę monitoruje stat24

Ciekawe? Czytaj dalej na BlogFrog.pl